Kategoria: Terapia

„Oddech przyjacielem mowy”

Ćwiczenia oddechowe są niezbędne przy nauce prawidłowej wymowy poszczególnych głosek. Bez prawidłowego oddechu mowa nie może być prawidłowa a zatem bardzo ważne jest, aby ćwiczyć z dzieckiem poprawne oddychanie.
Ćwiczenia oddechowe mają na celu pogłębienie oddechu oraz zwiększenie pojemności płuc. Ważne jest przy tym wydłużenie fazy oddechowej i wyrobienie właściwego dla mowy toru oddechowego.

Trzeba jednak zaznaczyć ,że ćwiczenia oddechowe wymagają systematycznej praktyki (najlepiej kilka razy dziennie).
Poniżej podaję przykładowe ćwiczenia do wykorzystania w domu:
– dmuchanie na wiatraczek, piórka, skrawki papieru
– wydmuchiwanie powietrza przez rurkę do szklanki z wodą
– puszczanie baniek mydlanych
– nadmuchiwanie baloników
– chłodzenie gorącej zupy na talerzu
– dmuchanie na obiekty pływające po wodzie
– wąchanie kwiatków
– chuchanie na zamarzniętą szybę.
Te i podobne ćwiczenia na pewno pomogą dziecku w nauce poprawnego oddychania i ułatwią wymowę. A zatem powodzenia!!!
Marta Mierzwa – Gałkowska

Czy zaburzenia mowy są dziedziczne?

Bardzo często obserwujemy, że dziecko wymawia dane głoski podobnie jak rodzic. Jest to związane ze zjawiskiem naśladownictwa. Dotyczy to nie tylko artykułowania dźwięków, ale również tempa mowy, sposobu wypowiadania się czy akcentu. Warto zatem zadbać o poprawną wymowę, aby nasza pociecha, przechodząc najintensywniejszy etap rozwoju mowy, miała dobre wzorce i odpowiednio z nich korzystała.
Dziecko naśladuje nie tylko rodziców. Zdarza się, że złe wzorce przejmuje również od dziadków, kolegów.
Tym, co może dziecko odziedziczyć są natomiast pewne cechy, które mogą mieć wpływ na pewne zaburzenia mowy, mianowicie nieprawidłowości w budowie narządów mowy czy problemy ze słuchem.
Podobnie sytuacja ma miejsce w przypadku jąkania. Odziedziczyć można pewne cechy w postaci chwiejnego układu nerwowego i słabej odporności psychicznej a to może przełożyć się na powstanie niepłynności w mówieniu.
Zaburzenia, które niestety często są dziedziczone dotyczą zaś prostego opóźnienia mowy (około 30 procent). Dlatego w takiej sytuacji warto zapytać swoich rodziców o to, jak przebiegał rozwój ich mowy w dzieciństwie.
Marta Mierzwa – Gałkowska

Neologizmy dziecięce, czyli przedszkolak poznaje świat

Wielu Rodziców pyta mnie o swoistą mowę dziecięcą. Najszybciej rozwija się ona między 2 a 5 roku życia. Przedszkolak poznaje wówczas świat i próbuje go nazywać w miarę swoich możliwości i nabytych kompetencji językowych. Nie zawsze jest to dla niego łatwe, stąd jeśli nie zna jakiegoś słowa, zaczyna tworzyć własne. Oczywiście, Rodzice rozumieją taką mowę, ale otoczenie nie zawsze. Czytaj dalej