Archiwum kategorii: Terapia

Ucho – sprzymierzeniec poprawnej mowy

Profilaktyka słuchu jest krokiem milowym do poprawnej komunikacji. Jeśli dziecko nie słyszy bądź częściowo nie słyszy (np. ma zatkane ucho, z czym na co dzień spotykam się w swojej pracy), wówczas trudno nauczyć je poprawnej realizacji poszczególnych dźwięków. Przyczyny problemów ze słuchem mogą być proste, np. nieprawidłowa higiena narządów słuchu, ale i bardziej skomplikowane jak wysiękowe zapalenie ucha środkowego, przerośnięty trzeci „migdałek”.
Jeżeli mamy cień niepewności, zauważamy, że dziecko nie zawsze reaguje na głos, że lepiej słyszy na jedno ucho, że nie rozróżnia dźwięków, należy się skontaktować z pediatrą a w razie potrzeby – z laryngologiem.
Bez prawidłowego słuchu terapia logopedyczna nie przyniesie oczekiwanych korzyści. Dziecko niesłyszące lub niedosłyszące nie będzie sprawnie i poprawnie komunikowało się, o czy trzeba pamiętać.
Marta Mierzwa – Gałkowska

Co możemy zmienić?

Z mową jest tak, że ustawicznie można nad nią pracować. Dzieci w wieku przedszkolnym dopiero poznają wszystkie dźwięki mowy, uczą się realizacji trudnych głosek, np. szeregu szumiącego czy r. Z czasem nabywają umiejętności łączenia głosek w zbitki spółgłoskowe, nabywają zdolności swobodnego wymawiania wyrazów, połączeń wyrazowych i zdań, które już są wstępem do swobodnego werbalizowania myśli. Oczywiście, proces ten jest długi, różnie przebiegający i kończący się w różnym czasie. Zależy to od środowiska, w jakim wychowuje się dziecko, osobistych predyspozycji, poziomu motywacji i stymulowania mowy a nawet od czynników genetycznych.
Wiele w mowie można zmienić, popracować nad płynnością mówienia, wyrazistością, odpowiednim tempem. Niektóre jednak czynniki składające się na kompetencje komunikacyjne , np. wysokość tonu czy barwa głosu, są nam dane i nie bardzo można je zmienić.
Niemniej nad wymową trzeba z dzieckiem pracować przede wszystkim w tym okresie, kiedy zachodzą największe zmiany, mianowicie w okresie przedszkolnym oraz wczesnoszkolnym. Stymulowanie do mówienia, wspólne ćwiczenia narządów mowy, zabawy logopedyczne, rozmowy na pewno przyczynią się do łatwości i efektywności dobrej komunikacji, z czego my – dorośli powinniśmy sobie zdawać sprawę i na bieżąco pomagać naszym pociechom!!!
Marta Mierzwa – Gałkowska

Mowa bezdźwięczna – duży problem!!!

Bardzo często dzieci w wieku przedszkolnym zaburzają dźwięczność niektórych głosek. Zamiast b mówią p, zamiast d – t, zamiast g – k. Przykładów można tu mnożyć, gdyż w języku polskim występuje wiele głosek dźwięcznych. Dziecko, które wykazuje mowę bezdźwięczną , może być źle zrozumiane przez otoczenie. Jest to bowiem taka wada wymowy, która zmienia znaczenie słów. Weźmy pod uwagę na przykład słowo koza. Dziecko nie różnicujące dźwięczności zamiast koza powie kosa. Kto z nas będzie wówczas wiedział, czy dziecku chodziło o kozę a może miało na myśli kosę?

Nie można zatem dopuścić do sytuacji, w której nie pracujemy u dziecka nad zaobserwowaną mową bezdźwięczną. Można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że taki przedszkolak, jeżeli nie nauczy się realizacji dźwięcznej, może w szkole mieć problemy zarówno z pisaniem, jak i czytaniem. Warto o tym pamiętać.
W moim gabinecie pracuję z dziećmi nad poprawą mowy niemniej jeżeli zauważą Państwo takie sytuacje u swojej pociechy a nie jesteście pewni czy ja już z nim pracuję , proszę o udanie się do mojego gabinetu.

logopeda Marta Gałkowska

Najpierw pomyślane, potem powiedziane…”

Rodzice, zwłaszcza młodszych przedszkolaków są zaniepokojeni, jeśli Ich dziecko mało mówi, właściwie nie radzi sobie z komunikacją językową, używając gestów, prostych słów a nie zdań.
Trzeba zauważyć, że maluchy mają do tego prawo.
Język bierny (to, co dziecko ma w głowie) zawsze wyprzedza język czynny a olbrzymie dysproporcje między nimi u dwulatków, trzylatków zdarzają się często.

Ważne jest zatem, aby „dziecko kąpać w słowie”, to znaczy mówić do niego jak najwięcej w sposób normalny, nie pieszcząc się i niepotrzebnie zdrabniając.

To, co można dla dziecka w tym wczesnym wieku zrobić, to na pewno posłać do przedszkola. Nikt oraz nic nie zastąpi dziecku kontaktu z rówieśnikami a także uspołeczniania, do czego jest zobligowane przedszkole i co z pewnością czyni.

Nagle okazuje się , że dziecko zaczyna mówić i że mowa staje się dla niego atrakcyjna, przydatna i satysfakcjonująca.

Tym artykułem chciałam Państwa uspokoić.Prędzej czy później dziecko zaczyna mówić i zdobywać kompetencje komunikacyjne. Nie wolno dzieci zmuszać do mówienia, ale zachęcać je, motywować, nagradzać.

W razie wątpliwości i pytań zapraszam Państwa do mojego gabinetu w
poniedziałki i w czwartki w godz. 11.00 do 15.30.

logopeda Marta Mierzwa – Gałkowska

Gotowi do szkoły?

Gotowość szkolna ( dojrzałość szkolna) oznacza, że dziecko jest gotowe do rozpoczęcia kolejnego, jakże ważnego etapu w swoim życiu, mianowicie edukacji szkolnej. Jest zatem na tyle rozwinięte fizycznie, intelektualnie i emocjonalnie, by sprostać wymaganiom stawianym przez nowe środowisko, jakim jest szkoła.

Gotowość szkolna w dużej mierze zależy od harmonijnego rozwoju dziecka we wszystkich trzech strefach.

Nauczyciel ma obowiązek prowadzenia wnikliwej obserwacji pedagogicznej, dzięki której może ocenić dojrzałość szkolną dziecka.

Swoimi spostrzeżeniami musi podzielić się z rodzicami do końca kwietnia roku szkolnego poprzedzającego rok szkolny.

Warto skontaktować się ze specjalistami, aby być pewnym, że dziecko jest już przygotowane do pójścia do szkoły.

Trzeba pamiętać też o tym, że czasami odroczenie dziecka od obowiązku szkolnego jest dla niego jedynym rozsądnym wyjściem i wynika z troski o dobro dziecka.

Szkoła powinna się dziecku kojarzyć pozytywnie, nauka winna być radością a nowy etap sukcesem a nie porażką.

Nie wszystkie dzieci będą mogły sprostać temu i czasami warto się nad tym pochylić, zastanowić, dogłębnie przemyśleć.

Decyzja często jest niezwykle trudna, wymaga dobrej współpracy rodziców i nauczycieli.

Marta Mierzwa – Gałkowska

Język lata jak łopata…

Wędzidełko podjęzykowe łączy dolną powierzchnię zębów z dnem jamy ustnej. Jest ono widoczne podczas unoszenia języka w kierunku podniebienia. Jeśli wędzidełko jest prawidłowo rozwinięte, język może wykonać swobodne ruchy w różnych kierunkach, co przekłada się na poprawną wymowę.

Jeśli wędzidełko jest zbyt krótkie, dziecko ma problemy z poprawną realizacją: sz, ż, cz, dż, t, d, n, r, l. Wskazaniem do podcięcia chirurgicznego wędzidełka jest tak skrócony twór, że powoduje przyrośnięcie języka. Przypadłość ta dotyka niewielką grupę, zwłaszcza chłopców. W większości przypadków zabieg ten nie jest konieczny, gdyż wędzidełko jest tworem elastycznym i dzięki ćwiczeniom pionizacyjnym języka, rozciąga się.

O tym, co należy zrobić z wędzidełkiem , najlepiej niech zdecydują specjaliści, pediatrzy i logopedzi. W razie wątpliwości zapraszam do gabinetu   środa lub piątek

Marta Mierzwa – Gałkowska

Przedszkole na dobry start

Mowa dziecka kształtuje się już od pierwszych chwil życia. Nie zawsze, o czym doskonale wiemy, wszystko przebiega bez komplikacji i z dala od naszych zmartwień. W pierwszym miesiącu życia dziecko głuży, czyli powstają przypadkowe dźwięki. Około szóstego miesiąca życia bobas powtarza usłyszane dźwięki. Jest to tzw.okres gaworzenia – pierwszej świadomej artykulacji.
Dlaczego dzieje się tak, że niektóre przedszkolaki wymawiają wszystkie fonemy bez żadnego problemu, inne zaś nie potrafią ich realizować przez cały niemalże okres przedszkolny? Na naszą mowę wpływ mają różne czynniki takie jak: okres okołoporodowy, dziedzictwo genetyczne, budowa narządów mowy, wady zgryzu, choroby i nieprawidłowości laryngologiczne, zaniedbania środowiskowe a nawet cechy osobowościowe (niechęć do mówienia).
Na koniec chciałabym podkreślić, że wysyłając dziecko do przedszkola, powierzając opiekę fachowcom –nauczycielom, pedagogom, psychologom, logopedom, dajemy mu szansę dobrego startu. Przedszkola nie zastąpi nawet najlepszy dom. Jestem o tym przekonana i mówię to nie tylko z racji wykonywanego zawodu, ale również jako mama pięciolatka.

mgr Marta Mierzwa-Gałkowska

„Szedł Sasza suchą szosą…”

Dziecko potrzebuje trochę czas, aby nauczyć si e poprawnej realizacji danego fonemu.

Jest to zależne od stopnia trudności dźwięku, wieku przedszkolaka a także zestawienia głoskowego, w jakim ten dźwięk znajduje się.

W większości przypadków łatwiej jest realizować głoskę w nagłosie, czyli na początku słowa niż w śródgłosie ( środek wyrazu) czy wygłosie ( koniec słowa).

Każdy etap terapii trwa od kilku do kilkunastu tygodni.

O tym, czy dziecko dobrze realizuje daną głoskę  możemy przekonać się wówczas, jeśli dobrze wymówi ją w sąsiedztwie spółgłoskowym ( z wyjątkiem r) a także w pozycji środkowej i końcowej słowa.

Najtrudniejsze jest różnicowanie podobnych dźwięków a jednak pozostających w innych szeregach głoskowych. Jeżeli dziecko dobrze realizuje takie głoski w jednym wyrazie, znaczy, że terapia danego fonemu została zakończona.

 

Poniżej podaję takie zestawienia, aby sprawdzili Państwo, jak radzą sobie nasze pociechy:

susza, saszetka, Sasza, czosnek, Calineczka, słodycze, soczek, zacząć.

Oczywiste jest to, że w wieku przedszkolnym dzieci nie muszą takich wyrazów realizować w sposób prawidłowy. Nawet już jako uczniowie z pewnością mogą mieć problemy z prawidłową wymową tak skomplikowanych zestawień.

Proszę spróbować szybko wymówić „susza” a przekonają się Państwo, że i nam może to sprawić duży problem. Warto jednak próbować, bo tylko ćwiczenia uczynią z nas mistrzów

 Marta Mierzwa – Gałkowska

W warzywniaku trudnych słów – grupowe zajęcia logopedyczne

Tym razem na grupowe zajęcia logopedyczne przeobraziły się w prawdziwą kulinarną ucztę. Na zajęciach poznaliśmy nowe słowa, robiliśmy zakupy, a także wysłuchaliśmy wierszyka. Nie zabrakło także zgadywanek, konkursów i zabaw oddechowych. Przede wszystkim wykorzystywaliśmy do tego styropianowe kule, bańki i dmuchajki. Na koniec wykonywaliśmy pracę plastyczną “Owoce”.

Zapraszam do oglądania galerii