Archiwum kategorii: Terapia

Aktorska plejada gwiazd – nasza zabawa w teatr

Tym razem Pani Dyrektor Olga i Pani Logopeda Marta zaskoczyły nas nie lada zadaniem. Oto uwierzyły w nasze aktorskie talenty i postanowiły zabawić się z nami w teatr. W ten sposób powstała sztuka, która tylko udowodniła, że jesteśmy prawdziwymi artystami, którzy potrafią pięknie mówić, ładnie poruszać ciałem, genialnie oddawać emocje i dostarczać mnóstwa wrażeń.
A temat przedstawienia był niezwykle ważny. Pokazał, czym jest mowa, dlaczego jest nam tak potrzebna i jak wygląda świat dzięki codziennym rozmowom. Bez mowy nie byłoby takich więzi między ludźmi, nie byłoby zrozumienia i radości z kontaktu z drugim człowiekiem. Wprawdzie mówi się, że „ milczenie jest złotem”, ale czy zawsze jest to prawdą?
W naszym przedszkolu przecież „wszyscy lubimy mówić”.

Kochani, życzymy wspaniałych, słonecznych a przede wszystkim rozgadanych wakacji.

Olga Lesz i Marta Mierzwa – Gałkowska

Fobia werbalna – co to takiego

Gdy dziecko nie mówi w wybranych sytuacjach, np. w przedszkolu, natomiast rozmawia z bliskimi osobami w bezpiecznym dla siebie środowisku, za które najczęściej uznaje się rodzinę, warto poprosić o poradę specjalistę. Problem często pojawia się w warunkach adaptacji do nowego miejsca, jakim dla malucha może być np. przedszkole. Pierwsze niepokojące oznaki u dziecka ze skłonnością do mutyzmu najczęściej pojawiają się około 3 roku życia. Większość dzieci zagrożonych mutyzmem diagnozuje się między 3 a 7, 8 rokiem życia. Dziecko rozumie mowę, wykonuje polecenia, ale nie mówi lub wybiera sytuacje, w których mówi.

Zjawisko takiego mutyzmu wybiórczego z czasem mija. Dziecko przystosowuje się do nowego miejsca, przestaje się bać nowego środowiska i zaczyna mówić. Trzeba jednak baczyć na to, aby zjawisko to nie przedłużało się, gdyż może mieć negatywny skutek w rozwoju społecznym i personalnym człowieka. Warto zachęcać dziecko do mówienia, stymulować mowę, pokazywać, że komunikacja jest ważna, przyjemna, ma same korzyści. Warto wzmacniać przedszkolaka pozytywnie, nagradzać za każde słowo, aby samo chciało mówić i czerpać z tej umiejętności niezaprzeczalną radość.

Marta Mierzwa – Gałkowska

„Skąd to się wzięło?

Rodzice często zadają sobie pytanie, jakie są przyczyny wad wymowy, dlaczego ich dziecko ma kłopoty z komunikacją językową?
Bywa, że są to czynniki genetyczne, np. polegające na stosunkowo późnym rozpoczęciu komunikowania się przez dziecko czy też w obrębie nieprawidłowej realizacji dźwięku. Poza tym ważny jest okres karmienia. Jeśli dziecko ma problem ze ssaniem, chwytaniem piersi, może to być pierwszym sygnałem, iż w przyszłości wystąpią problemy natury logopedycznej.
Zbyt długie używanie smoczka również nie wpływa korzystnie na mowę a przede wszystkim na prawidłowy zgryz jakże ważny w komunikacji. Smoczek bowiem negatywnie rzutuje na prawidłową realizację głosek, przyczynia się do wystąpienia seplenienia i utrwalenia nieprawidłowego toru oddechowego.
Ogromny wpływ na mowę ma także rodzaj spożywanego przez dziecko pożywienia. Należy dawać dziecku: skórki od chleba, twarde owoce, warzywa, np. marchewki, czyli taki pokarm, który zmusi do gryzienia i przeżuwania.
Innym ważnym czynnikiem są nieprawidłowości w obrębie budowy narządów mowy. Mogą to być : zbyt krótkie wędzidełko, wysokie podniebienie czy szeroki język. Odpowiednie ćwiczenia narządów mowy a niekiedy zabieg chirurgiczny są wtedy niezbędne, aby dziecko nauczyło się poprawnej wymowy.
Przy trudnościach logopedycznych negatywny wpływ mają także wszelkie zaburzenia słuchu, które uniemożliwiają właściwą pracę logopedyczną i uzyskanie zadowalających efektów terapii.
Należy także zwrócić uwagę na prawidłowe wzorce z otoczenia. Do dziecka mówimy w sposób wyraźny, poprawny, logiczny i poprawny pod względem gramatycznym.

Mowa jest współzależna od całkowitego rozwoju dziecka, ściśle współgra z rozwojem psychoruchowym. Jeżeli zauważymy jakieś niepokojące objawy, powinniśmy udać się do logopedy.
Specjalista ustali problem, pokaże, jak ćwiczyć z dzieckiem, udzieli wskazówek i wyjaśni to, co nas niepokoi.
Marta Mierzwa – Gałkowska

Piórka, bańki, dmuchajki…

Oddech wpływa na całościowy rozwój i funkcjonowanie człowieka. Oddziałuje między innymi na prawidłowe ukształtowanie i pracę aparatu mowy. Niewłaściwe oddychanie nie pozwala na dostarczenie organizmowi odpowiedniej ilości tlenu, częste infekcje dróg oddechowych a także na płynność mówienia. Ważne jest wydłużenie fazy oddechowej przy jednoczesnym realizowaniu dźwięków. Jeżeli zauważymy, że dziecko stale otwiera usta, często choruje, śpi z otwartymi ustami, potrzebna jest interwencja logopedy i zastosowanie odpowiednich ćwiczeń. Rozmaite pomoce możemy wykonać także samodzielnie w domu, możemy też skorzystać z tego, co już posiadamy. Proponuję zatem:

– dmuchać na wiatraczki, piórka, skrawki papieru, waciki,

– wydmuchiwać powietrze przez rurkę do szklanki z wodą,

– zdmuchiwać świecę,

– nadmuchiwać baloniki,

– chuchać w ręce lub na zamarzniętą szybę,

– chłodzić gorącą zupę na talerzu,

– dmuchać na obiekty pływające po wodzie,

Takie ćwiczenia ułatwią kształtowanie mowy i odpowiednią gospodarkę artykulatorów . Zachęcam więc do wspólnej zabawy a w razie wątpliwości zapraszam do gabinetu. Marta Mierzwa – Gałkowska

Smakowita logopedia

W poniedziałek na zajęciach logopedycznych poznaliśmy wierszyk o dziadku Stasiu. Podziwialiśmy uroki życia na wsi i rozwijaliśmy nasze słownictwo. Ponadto graliśmy w gry logopedyczne, układaliśmy puzzle. Wykorzystywaliśmy do ćwiczeń płatki śniadaniowe oraz paluszki, aby usprawnić nasze języki. Było super.

A oto zdjęcia 🙂

p. Marta Mierzwa-Gałkowska

zdjecia

Co może być pomocą logopedyczną?

Pomoce logopedyczne właściwie są niezbędne do pracy nad komunikacją werbalną dziecka.
Ułatwiają one bowiem pracę narządów mowy, poprawiają artykulację, stymulują prawidłowy oddech.
W dobrze wyposażonym gabinecie logopedycznym jest wiele zabawek logopedycznych, z których specjalista systematycznie korzysta, pracując nad likwidacją wad wymowy i ćwicząc poprawną wymowę. Wiemy, jak ważna jest praca nie tylko w gabinecie, ale także współpraca Rodzica z logopedą oraz systematyczne ćwiczenia w środowisku domowym. Nie musimy mieć jednak profesjonalnych pomocy.

Oto propozycje takich zabaw, do których przeprowadzenia można wykorzystać zwykłe produkty wykorzystywane na co dzień:

1. Na talerzyku rozsypujemy płatki kukurydziane a dziecko zbiera je czubkiem języka.

2. Na talerzyku rozsmarowujemy Nutellę, dziecko zlizuje ją językiem.

3. Na nitce zawieszamy cukierek, dziecko przytrzymuje nitkę w ustach.

4. Ogryzamy dookoła ciasteczko, robimy np. z biszkopcika małe kółeczko.

5. Jemy paluszki, nie dotykając ich rękoma.

6. Na talerzyku rozsypujemy kuleczki z bibuły, dziecko przesuwa je słomką do środka
talerzyka.

7. Nadmuchujemy baloniki.

8. Gryziemy marchewki.

9. Smarujemy miodem usta, dziecko oblizuje je.

10. Dziecko przytrzymuje w ustach małą łyżeczkę plastikową z zawartością, np. ryżu.

Takich ćwiczeń można wymyślać w nieskończoność. Oczywiście jest to doskonała zabawa a jednocześnie nauka i stymulacja narządów mowy do sprawnego i efektywnego posługiwania się językiem. Zachęcam zatem do tego, co potrzebne i przyjemne.

Miłej pracy z dziećmi.
Marta Mierzwa – Gałkowska

Ucho – sprzymierzeniec poprawnej mowy

Profilaktyka słuchu jest krokiem milowym do poprawnej komunikacji. Jeśli dziecko nie słyszy bądź częściowo nie słyszy (np. ma zatkane ucho, z czym na co dzień spotykam się w swojej pracy), wówczas trudno nauczyć je poprawnej realizacji poszczególnych dźwięków. Przyczyny problemów ze słuchem mogą być proste, np. nieprawidłowa higiena narządów słuchu, ale i bardziej skomplikowane jak wysiękowe zapalenie ucha środkowego, przerośnięty trzeci „migdałek”.
Jeżeli mamy cień niepewności, zauważamy, że dziecko nie zawsze reaguje na głos, że lepiej słyszy na jedno ucho, że nie rozróżnia dźwięków, należy się skontaktować z pediatrą a w razie potrzeby – z laryngologiem.
Bez prawidłowego słuchu terapia logopedyczna nie przyniesie oczekiwanych korzyści. Dziecko niesłyszące lub niedosłyszące nie będzie sprawnie i poprawnie komunikowało się, o czy trzeba pamiętać.
Marta Mierzwa – Gałkowska

Co możemy zmienić?

Z mową jest tak, że ustawicznie można nad nią pracować. Dzieci w wieku przedszkolnym dopiero poznają wszystkie dźwięki mowy, uczą się realizacji trudnych głosek, np. szeregu szumiącego czy r. Z czasem nabywają umiejętności łączenia głosek w zbitki spółgłoskowe, nabywają zdolności swobodnego wymawiania wyrazów, połączeń wyrazowych i zdań, które już są wstępem do swobodnego werbalizowania myśli. Oczywiście, proces ten jest długi, różnie przebiegający i kończący się w różnym czasie. Zależy to od środowiska, w jakim wychowuje się dziecko, osobistych predyspozycji, poziomu motywacji i stymulowania mowy a nawet od czynników genetycznych.
Wiele w mowie można zmienić, popracować nad płynnością mówienia, wyrazistością, odpowiednim tempem. Niektóre jednak czynniki składające się na kompetencje komunikacyjne , np. wysokość tonu czy barwa głosu, są nam dane i nie bardzo można je zmienić.
Niemniej nad wymową trzeba z dzieckiem pracować przede wszystkim w tym okresie, kiedy zachodzą największe zmiany, mianowicie w okresie przedszkolnym oraz wczesnoszkolnym. Stymulowanie do mówienia, wspólne ćwiczenia narządów mowy, zabawy logopedyczne, rozmowy na pewno przyczynią się do łatwości i efektywności dobrej komunikacji, z czego my – dorośli powinniśmy sobie zdawać sprawę i na bieżąco pomagać naszym pociechom!!!
Marta Mierzwa – Gałkowska

Mowa bezdźwięczna – duży problem!!!

Bardzo często dzieci w wieku przedszkolnym zaburzają dźwięczność niektórych głosek. Zamiast b mówią p, zamiast d – t, zamiast g – k. Przykładów można tu mnożyć, gdyż w języku polskim występuje wiele głosek dźwięcznych. Dziecko, które wykazuje mowę bezdźwięczną , może być źle zrozumiane przez otoczenie. Jest to bowiem taka wada wymowy, która zmienia znaczenie słów. Weźmy pod uwagę na przykład słowo koza. Dziecko nie różnicujące dźwięczności zamiast koza powie kosa. Kto z nas będzie wówczas wiedział, czy dziecku chodziło o kozę a może miało na myśli kosę?

Nie można zatem dopuścić do sytuacji, w której nie pracujemy u dziecka nad zaobserwowaną mową bezdźwięczną. Można z dużym prawdopodobieństwem założyć, że taki przedszkolak, jeżeli nie nauczy się realizacji dźwięcznej, może w szkole mieć problemy zarówno z pisaniem, jak i czytaniem. Warto o tym pamiętać.
W moim gabinecie pracuję z dziećmi nad poprawą mowy niemniej jeżeli zauważą Państwo takie sytuacje u swojej pociechy a nie jesteście pewni czy ja już z nim pracuję , proszę o udanie się do mojego gabinetu.

logopeda Marta Gałkowska